wtorek, 23 września 2014

Strój dnia!

Hej, hej!
Jak Wam minął dzień?
Dzisiaj na szczęście byłam w domu wcześniej niż przewidywałam, bo okazało się, że nie ma dziś wykładów z prawa jazdy. To niekwestionowana informacja dnia, bo chyba bym tam zasnęła! Jeśli chodzi o prawy szkolne, to pisaliśmy próbną maturę z rozszerzonego angielskiego. Wcześniej uważałam, że w miarę dobrze umiem angielski, ale po tym teście zastanawiam się czy nie zrezygnować z pisania rozszerzonej matury z angielskiego, bo to mnie po prostu zmiażdżyło. Może jest też w tym trochę winy późnej pory dnia, okropnej pogody za oknem i tego, że kompletnie nie mogłam się skupić na tekście. Ale co ja sobie szukam usprawiedliwienia? Po prostu jestem kiepska w listeningach i całe mnóstwo słów widziałam pierwszy raz w życiu. Aż strach pomyśleć o pisaniu np. rozprawki po angielsku... :) 
Ogólnie rzecz biorąc cały ten dzień sprawił, że matury boję się jeszcze bardziej. Na polskim lepiej nie było i stwierdzam, waląc głową w mur, że mam duże braki i czasem o prostu NIE UMIEM MYŚLEĆ. No, ale nic. Wierzę, że do matury coś więcej pojmę :)

Teraz chciałam Wam pokazać mój dzisiejszy strój. Jesień uderzyła w nas pełną mocą. Na dworze było baardzo zimno i czasem żałowałam, że nie założyłam jeansów i grubego wełnianego swetra :D Niemniej jednak bardzo lubię takie właśnie zestawy z zakolanówkami i spódniczką w roli głównej. Dzisiaj usłyszałam od mojej kuzynki, Magdy pewien komplement (mam taką nadzieję ;)). Powiedziała, że z daleka widziała, że to ja idę w jej stronę, bo wszyscy wokół byli ubrani w czernie czy brązy, a ja jak zawsze rzucam się w oczy żywszymi kolorami ;) 







Spódniczka - http://www.oasap.com/
Zakolanówki - House
T-shirt - Zara (?)


Jak Wam się podoba?

Idę rozwiązywać testy na prawko!
Miłego wieczoru! :)

poniedziałek, 22 września 2014

Salon Maturzystów!

Hej!
Jak Wam minął dzień?
Tak jak wspominałam w poprzednim poście byłam dzisiaj wraz z ludźmi z mojej szkoły w Krakowie na "Salonie Maturzystów". Do domu wróciłam jakąś godzinę temu, bo musiałam jeszcze wstąpić do Sysiny. Zacznę od tego, że było baaaaaaaaaardzo dużo ludzi, aż kręciło mi się w głowie, bo nie znoszę być w takim tłumie. A może trafniejszym określeniem jest to, że boję się tylu mas ludzi. Zaczęło się od tego odwiedzania stoisk uczelni z całej Polski. Moją uwagę najbardziej przykuły Uniwersytet Jagielloński i uczelnia z Holandii, mimo to i tak mam okropny mętlik w głowie. Było także bardzo dużo Politechnik, które mnie raczej średnio interesowały. Potem czekały nas ok. trzygodzinne wykłady na temat matury z polskiego, matematyki i angielskiego. Przyznam szczerze, że trochę przysypiałam, a to wszystko dlatego, że pogoda była dobijająca i że się nie wsypałam. Do późna oglądałam mecz naszych Mistrzów i różne wywiady na ten temat :) Swoją drogą, to był naprawdę niesamowity wieczór! :)






Oczywiście nie obeszło się bez pysznej uniwersyteckiej kawy, która trochę mnie postawiła na nogi i zmniejszyła uciążliwy ból głowy. Niestety nie zdążyliśmy pochodzić trochę po Krakowie. Z najpiękniejszego (moim zdaniem) miasta w Polsce wyjechaliśmy o godzinie 17. W autobusie nie spałam tylko dlatego, że wyspałam się na wykładach, haha :D Za to mogłam podziwiać piękno Krakowa i zachodu słońca :)






Jak zwykle zepsułam zdjęcie swoim nieokiełznanym śmiechem :D

Z Karoliną ;)

Wybaczcie jakość zdjęć, ale nie miałam jak zrobić lepszych :)

Dobrej nocy wszystkim!

niedziela, 21 września 2014

my must have shoes!

Hello!
Właśnie jestem w trakcie oglądania finału Mistrzostw Świata w siatkówce i choć jak na razie nieco opornie am idzie, to wierzę w ostateczne zwycięstwo. Trzeba wierzyć i trzymać mocno kciuki!
Jutro niestety znowu trzeba zacząć wcześnie wstawać. Szkoda, że wszystko co dobre szybko się kończy i znowu trzeba będzie czekać trochę do weekendu. Na szczęście poniedziałek będzie nieco luźniejszy, bo jedziemy ze szkoły na Salon Maturzystów na Uniwersytet Jagielloński w Krakowie. Nie mogę się doczekać, bo jest to najlepsza uczelnia w Polsce i jest to jedna z moich opcji na studia. W domu będę późnym popołudniem, więc post zapewne pojawi się koło 20.

Tymczasem chciałam Wam pokazać moje wymarzone buty na jesień 2014. Już robię sobie pale parad po sklepach, ale jak na razie nie widzę nic co by mnie satysfakcjonowało. Albo fason nie taki, albo kolor zły... tak to już jest z dziewczynami ;) Butami, które mnie w tym roku interesują są sznurowane koturny w beżowym/brązowym/kremowym kolorze lub tak zwane workery, najlepiej czarne/kremowe, które uwielbiam już od dawna. Nawet już takie miałam, ale niestety nie wytrzymały próby czasu ;)

Koturny:








Workery:








A Wy jakie buty planujecie zakupić tej jesieni?


Słodkich snów :)

Strój dnia!

Cześć wszystkim!
Jak Wam mija niedziela?
U mnie dzisiaj jest praktycznie tak samo ponuro, jak wczoraj z małymi przejaśnieniami. Mam dzisiaj okropnego lenia, a mam całkiem sporo roboty z maturą czy z prawem jazdy. Ta pogoda naprawdę źle na mnie wpływa. W takie dni tracę całą energię, motywacje i kreatywność, a jedyne na co mam ochotę to drzemka i coś słodkiego, dlatego zaraz zabieram się za przeszukiwanie domu. Może akurat znajdzie się coś, co przywróci mi siły witalne.

Z racji tego dziwnego dnia lepiej szybko przejdę do tematu posta, czyli stroju dnia, żebyście nie zasnęli razem ze mną. Dzisiaj założyłam moją chyba najulubieńszą białą bluzkę z Zary, do tego kwieciste legginsy z New Yorkera, czarne buty na wyższym obcasie i czarną imitującą skórę kurteczka. 










Co sądzicie?

sobota, 20 września 2014

cappuccino

Hello!
Większość dzisiejszego dnia padał deszcz, dlatego nie miałam ochoty na zrobienie czegoś twórczego. Rano zabrałam się za sprzątane, a o po południu poszłam spać. W takie ponure dni zawsze kleją mi się oczy :D Niestety przez moją drzemkę nie oglądnęłam pierwszej połowy meczu Realu, ale druga była nawet bardziej emocjonująca ;) Moje plany na wieczór to kibicowanie naszym siatkarzom w meczu z Niemcami. Przyjdą do mnie Patrycja i Weronika, więc dobrze się zapowiada.

Aktualnie popijam sobie moje ulubione cappuccino i patrzę na wymagania maturalne uczelni :) Ostatnio bezustannie myślę o swojej przyszłości, ale najpierw matura, która trochę mnie przeraża :)





Co u Was?

piątek, 19 września 2014

today's outfit!

Hello!
Właśnie skończyłam oglądać film pt. "Róża". Wszyscy piszą o jego brutalności, szoku, jaki wywołuje, ale mnie szczerze niczym nie zaskoczył. Może przez to, że ten temat mnie od dawna interesuje i czytałam o nim już tyle artykułów, relacji, świadectw, że nie jest mnie to w stanie zaskoczyć. Niemniej jednak dla widza, który nie miał styczności z ową tematyką, film będzie naprawdę szokujący, więc gorąco polecam, zważywszy na fakt, że temat gwałtów Rosjan na Polkach czy Niemkach po ich zwycięstwie, nadal jest w historii spychany na margines. Zupełnie nie rozumiem dlaczego,  tym powinno się mówić. 

Oglądaliście "Róże"? 

Chciałam Wam jeszcze pokazać mój dzisiejszy szkolny strój. Składał się on z bluzki w paski, szarego sweterka, granatowej spódnicy, kremowego paska i balerinek ;)







Idę coś zjeść, bo umieram z głodu!

Dobrej nocy!

niespodzianka!

Hej!
Wreszcie mamy weekend! Planuje porządnie odpocząć przed następnym, równie pracowitym tygodniem. Pierwszym krokiem będzie obejrzenie filmu. Co do dzisiejszego dnia w szkole, to jak zwykle minął mi szybko i dosyć przyjemnie. Jedyny minus to sprawdzian z angielskiego, w którym zrobiłam kilka głupich błędów. Po lekcjach mnie i kilka innych osób czekała mała sesja zdjęciowa i wywiad do gazety. A wszystko to z powodu filmu edukacyjnego, który kilka miesięcy temu nakręciła nasza szkoła. Trochę się stresowałam, a do tego wszystko jakby było przeciwko mnie i co chwilę ktoś/coś mi przeszkadzało w spokojnym wypowiedzeniu się :)

A jak Wam minął dzień?

Po szkole czekała na mnie w domu mała niespodzianka, która bardzo umiliła mi dzień.  Jest to przepiękny drobiazg, z dedykacją, którą sama sobie wybrałam.:) A wszystko było zapakowane w śliczne niebieskie pudełeczko! :) Nie chce na razie zdradzać co to jest, bo dużo napisze o tej przesyłce za kilka dni ;)





Jak myślicie, co jest w środku? :)

czwartek, 18 września 2014

ambicje

Hello!
Co za męczący i nerwowy dzień! I to jeszcze nie koniec, bo muszę pouczyć się jeszcze na sprawdzian z angielskiego i nie wiem jak tego dokonam. Ostatnio na nic nie mam czasu, ale zdaję sobie sprawę, że jest w tym trochę mojej winy, bo mogłam zapisać się na prawo jazdy już w wakacje. Ale co było, to było i tego już się nie zmieni. Tak jak napisałam na początku posta, był to nieco nerwowy dzień, przez to nie do końca udany i lekcje ciągnęły mi się niemiłosiernie. Niestety mam tak, że łatwo się denerwuje i czasem trudno jest mi zapanować nad emocjami.

A jak Wam minął dzień?





Jest pewien bardzo adekwatny cytat Marka Twaina do dzisiejszych/ostatnich wydarzeń w moim życiu: "Trzymaj się z daleka od ludzi, którzy, chcą ograniczyć twoje ambicje. Mali ludzie zawsze to robią, ale wielcy, zawsze dają ci poczuć, że też potrafisz być wielki."
Myślę, że jeśli człowiek ma jakieś zainteresowania, pasje, to powinno to cieszyć ludzi, którzy biorą czynny udział w jego edukacji. Dzisiaj nauczyłam się, że nie zawsze tak jest, a bycie ambitnym, aktywnym czasem jest uważane za coś złego i to nie przez rówieśników, a ludzi z "większym stażem". Jeśli mocno angażujesz się w coś istotnego, w coś, co budzi jakieś dziwne kontrowersje w XXI wieku, to zdajesz sobie sprawę, że ludzie nadal są pełni uprzedzeń i kompleksów wynikających z... no właśnie... z czego?
Nie jest to coś, co mnie demotywuje, bo nie dam sobie wejść na głowę i nie pozwolę, żeby ktoś mówił mi, że to, czym się zajmuje jest nieodpowiednie. Po prostu pewne rzeczy stają irytujące, gdy robisz coś, w co wierzysz i z tego powodu jesteś w jakiś sposób dyskryminowany. To smutne, że mimo rozwoju świata wielu ludzi nadal ma tak wąskie horyzonty. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko podnieść głowę i iść do przodu, bo nie ma się przecież czym przejmować.

Świat nie przestaje nie zaskakiwać.

Dobranoc.

środa, 17 września 2014

prawko!

Hello!
Niedawno wróciłam z wykładów na praw jazdy. Zostało mi jeszcze 15 godzin teorii, potem egzamin, jazdy, a następnie znowu egzamin, tym razem praktyczny. Szczerze nie mogę się doczekać, kiedy już będę miała prawko w ręku i będę mogła jeździć samochodem. Z dnia na dzień coraz bardziej mnie to ekscytuje, choć na początku byłam trochę sceptycznie do tego nastawiona, bo nie mam o jeździe zielonego pojęcia. Teraz wierzę, że wszystko będzie w porządku i skoro miliony ludzi na świecie dają radę, to dlaczego ja mam nie dać? :D A prawo jazdy, jak to prawo jazdy jest we współczesnym świecie praktycznie niezbędne.

Teraz skończyłam rozwiązywać testy na płytce i nie jest najgorzej, ale to dopiero początek, więc muszę ostro pracować ;)




Macie prawo jazdy? Czy też planujecie je robić?


Zaraz zbieram się do spania, o jutro muszę wrześnie wstać.
Dobranoc!

Laminowanie włosów!

Heej!
Wybaczcie, że wczoraj nie pisałam, ale z racji ogniska późno wróciłam do domu i nie miałam już siły, ani ochoty. W każdym razie było naprawdę baaaardzo miło i jeszcze bardziej pokochałam moją klasę. Musiałam niestety wyjść na jakiś czas do lekarza, z racji robienia przeze mnie prawa jazdy, ale o dwóch godzinach uciążliwego stania w kolejce wróciłam. Oj, ciężko będzie się rozstać w kwietniu.

Wczoraj miał pojawić się post dotyczący laminowania włosów. Jest to bardzo powszechna rzecz wśród blogerek. Zabieg laminowania to ratunek dla rozdwajających się i zniszczonych koloryzacją włosów. Chodzi o stworzenie trwałej osłonki, która zabezpieczy i wygładzi strukturę włosa. Zrobiłam ten zabieg pierwszy raz i mam mieszane uczucia. U wielu innych osób było wszystko w porządku, więc ja musiałam coś źle zrobić. Może za dużo żelatyny, odżywki czy też za krótko spłukiwałam. Jest jeszcze jedna opcja - moje włosy są dziwne i nie da się ich niczym uratować. Mimo wszystko włosy były milsze w dotyku, bardziej nawilżone i błyszczące. Minusem było to, że miałam problem z ich rozczesaniem, a moje włosy wydawały się jeszcze bardziej sianowate, ale tak jak mówię, u mojej przyjaciółki wszystko się udało, jej włosy wglądały fantastycznie. Z tym, że laminowała bez użycia odżywki, a ja bałam się, że je przeproteinuje :) Muszę znaleźć powód.

Do laminowania użyłam:

- trzech łyżek wody
- łyżki żelatyny
- niecałej łyżki odżywki nawilżającej z Alterry.



A to efekt, z tym, że zdjęcia zrobiłam dopiero dzisiaj:




Ogólnie jestem nawet zadowolona i jeszcze nieraz zrobię sobie taki zabieg ;) Wam również generalnie polecam, tak na spróbowanie :)

Laminowałyście kiedyś włosy? Jak wyszło?


poniedziałek, 15 września 2014

today outfit and all!

Hej, hej!
Najchętniej już bym się położyła, ale muszę jeszcze doczytać lekturę na polski i zaaplikować sobie specjalną maskę do włosów domowej roboty, o której napisze jutro :) Zobaczmy jak to zadziała na moje siano-piórka :D Tak jak pisałam wcześniej, właściwie cały dzień nie było mnie w domu i kilka poniedziałków z rzędu mniej więcej tak się zapowiada. O dziwo ten natłok obowiązków w ogóle mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie - lubię być w begu, lubię nie mieć czasu! ;) To sprawia, że czuje wiatr w żaglach, mam mnóstwo energii i motywacji do dalszego działania. Nie mam też czasu na myślenie o sprawach, które mnie przytłaczają. 

A jak Wam minął dzień?

Pokażę Wam jeszcze mój dzisiejszy strój. Niestety z racji tego, że późno przyjechałam do domu, nie miałam możliwości zrobienia zdjęć lepszej jakości, zwłaszcza, że mój aparat to chyba Średniowiecze! :D 




Jutro na szczęście mam do szkoły na 9:10, więc troszkę lepiej się wyśpię :) Do tego dochodzi tez ognisko klasowe! Będzie fantastycznie! :)

Dobranoc!

gorąca czekolada!

Hej!
Co u Was?
Właśnie siedzimy z Madzią w Cafe Tramwaj w Tarnowie i popijamy najpyszaniejszą gorącą czekoladę z bitą śmietaną na świecie! :) Gorąco polecam tę kawiarenkę, takiego klimatu nigdzie indziej nie znajdziecie.  Dzisiaj jestem w mieście od 8. Ze szkoły wyszłam po 15, bo oprócz lekcji miałam jeszcze dodatkowy WOS i historię. A o 17 mam wykłady na prawo jazdy. W domu będę dopiero przed 20 :( Także mega 'pozytywnie' :D Jutro będzie choć trochę luźniej, bo mamy ognisko klasowe! W takich momentach chwila wytchnienia jest jak dar z niebios :)

Muszę lecieć, pa! :*

niedziela, 14 września 2014

Red lips!

Hej, hej!
Jak Wam minął dzień?
Niestety nie zrealizowałam tego, co sobie dziś zaplanowałam, bo przydarzył mi się krótki niezaplanowany wyjazd, który właściwie nie miał żadnego sensu i tylko się nim zdołowałam. Czasem mam wrażenie, że każdy łut szczęścia, dobra okazja przede mną ucieka, a ja zawsze kończę rozczarowana. Naprawdę bardzo mnie to demotywuje, ale cóż... są sytuacje niezależne od mnie :) Są też czasem zależne ode mnie, którym po prostu nie mogę sprostać. Nie będę się jednak załamywać. Głowa do góry i do przodu! Wierzę, że moje szczęśliwie kary jeszcze się odsłonią i wszystko czego pragnę się spełni ;)

Trochę z innej beczki żeby już nie dołować siebie i Was... Ostatnio moją wielką kosmetyczną miłością stała się czerwona szminka. Kupiłam ją tak z głupia, bo zwróciła moją uwagę i była bardzo tania (2zł). Wykorzystuje ją niemal przy każdej okazji i przy każdym wyjściu z domu.




Myślę, że będę z niej długo korzystać. Nie wiem czy do mnie bardzo pasuje czy nie, ale po prostu mnie urzekła i świetnie się w niej czuje :) Mimo swojej ceny bardzo ją obie chwale, bo trzyma się dosyć długo i dobrze je kryje :)




Lubicie szminki? Jakie kolory? :)

Idę na mecz naszych siatkarzy, dobranoc!

Powtórkowo!

Hej!
Jakie macie plany na resztki weekendu? Ja postanowiłam ambitnie zabrać się dziś za kilka szkolnych rzeczy. W planach mam skończenie zadań maturalnych z matematyki, które ostatnio dostaliśmy. Grrr... Ten przedmiot to moja największa zmora i nie mam pojęcia jak zdam z tego maturę. Następnie zabiorę się za dokończenie lektury i powtórki z przedmiotów, z których chce zdawać słynny egzamin dojrzałości. Zapewne nie uda mi się tego wszystkiego zrobić, ale cóż... warto mieć nadzieje, że moje lenistwo choć na chwilę ustąpi :D
Teraz popijam sobie pyszną kawkę i upajam się geniuszem Beyonce, słuchając jej najnowszego albumu. Ta kobieta jest po prostu nieprawdopodobna! Jedno słowo KRÓLOWA! :)





Zapraszam na mojego ASKA: http://ask.fm/Sunnyys

sobota, 13 września 2014

Koncert Margaret!

Hello!
Właśnie jest u mnie Sysiną i oglądamy mecz Realu, właściwie to jest przerwa :) Tak jak mówiłam byłam na koncercie Margaret w moim mieście. Na szczęście pogoda utrzymała się prawie o końca występu, a zaczęło trochę padać dopiero przy przedostatniej piosence. Co mogę powiedzieć? Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła! Wydaje się być bardzo sympatyczną, pozytywną i wyluzowaną osobą, z dystansem do siebie. Na żywo jest jeszcze piękniejsza i brzmi jeszcze lepiej. Na pewno jest jedną z najbardziej utalentowanych młodych piosenkarek w Polsce. Kawał porządnego głosu z niezwykłą barwą. Nie mogłam się nadziwić, byłam naprawdę pod ogromnym wrażeniem! Widać, że muzyka i scena są w niej, a to, co robi sprawia jej ogromną frajdę. Trzymam kciuki, żeby "podbiła świat", a ma do tego predyspozycje ;)






Byliście na koncercie Margaret? Jak wrażenia? Co o niej sądzicie?

Dobrej nocy ;)


Magia pocztówek!

Hej!
Dzisiaj od rana sprzątam, mój mózg najwyraźniej się przestawił i moje spanie do godzin nieokreślonych skończyło się na 8:45. Ale to lepiej, bo nie przepadło mi przynajmniej pół dnia. Moje plany na dziś to koncert Margaret na rynku w Tarnowie. Będą też inne zespoły/inni wokaliści, ale jakoś średnio mnie interesują, zresztą o 20 zaczyna się mecz Realu Madryt, który koniecznie muszę obejrzeć ;) A co Wy będziecie dziś robić?

Niedawno pokazywałam Wam zegarek, który brat przywiózł mi z Francji, a dzisiaj mam dla was kilka innych drobiazgów. Breloczek z wieżą Eiffla oraz to, co kocham najbardziej... pocztówki! Są im nałogiem i kupuję je wszędzie gdziekolwiek jestem, oczywiście moi znajomi też maja taki "obowiązek" :D Do całości dochodzi jeszcze Postcrossing, stąd też mam małą kolekcję, którą zawsze z zachwytem przeglądam :) Chciałabym kiedyś odwiedzić wszystkie te miejsca, teraz przynajmniej mogę się tam przenieść oczami wyobraźni.






Szkoda, że wysyłanie pocztówek czy listów straciło swoją pozycje na rzecz sms-ów czy e-maili. To już nie ten sam klimat, magia. Technologia to fantastyczna rzecz, ale czasem niszczy coś pięknego... Najnowsze metody, które zewsząd nas otaczają i wchodzą w nasze życie nie zawsze są lepsze od tych tradycyjnych, które miały coś czego technologia nigdy mieć nie będzie. I chwała Bogu :)


Lubicie pocztówki?  Wysyłacie je jeszcze? :)

piątek, 12 września 2014

movie evening

Hej! :)
Co u Was?
Wreszcie ten męczący tydzień się kończy! Jestem dziwnie zmęczona i niewyspana, dlatego perspektywa snu do godziny nieokreślonej jest jeszcze bardziej kusząca. Po południu właściwie i tak się trochę zdrzemnęłam, po wyjściu z autobusu byłam ledwo żywa. Nie znoszę tych śmierdzących autobusów bez klimatyzacji. Lekcje ciągnęły mi się w nieskończoność, choć były dosyć przyjemne, A słowo "matura" i wszystko co z maturą związane wychodzi mi już nosem, ale trzeba to przetrwać ;)
Teraz przy pysznym Cappuccino i czekoladzie zamierzam urządzić sobie mały wieczór filmowy. Na pierwszy ogień idzie film "World Trade Center", który już zaczęliśmy oglądać z klasą na angielskim :)



Polecacie mi jakieś dobre filmy o dowolnej tematyce? ;)

czwartek, 11 września 2014

maxi dress - outfit!

Hello!
Co u Was?
Mój dzień minął mi trochę męcząco i nerwowo. W ogóle miałam dziś jakiś dzień bulwersu, który trwa do teraz, ale nie chcę się w to wgłębiać. Rano na pierwszej lekcji czekał mnie sprawdzian z polskiego, o którym całkiem zapomniałam, a do tego mój mózg najwyraźniej się nie włączył, bo oczywiście zaliczyłam małą gafę z zadaniami :D Po szkole pochodziłyśmy trochę z dziewczynami po mieście i przy okazji dowiedziałam się jak wyglądają niektóre akcje "charytatywne". Pod płaszczykami dobrych uczynnych ludzi, czai się chamstwo i brak kultury. Nie polecam. 
A teraz  siedzimy u mnie z Sysiną, słuchając hitów Modern Talking. To akurat bardzo polecam :) 

A teraz chciałam pokazać Wam mój dzisiejszy strój, który składał się z sukienki maxi, którą ostatnio kupiłam w New Yorkerze na przecenie za 30 zł, jeansowe kurteczki i czarnych balerinek, Co do sukienki, to uwielbiam ją, ale muszę iść do krawcowe i ją skrócić ;)









Dobrej nocy ;)

środa, 10 września 2014

new watch!

Hej, hej!
Dzisiaj miałam lekcje tylko do 11:30, nawet kończyła bym wcześniej, gdyby nie dodatkowy WOS. Matura t matura, trzeba zdać - dobrze zdać :) Nie chce się tym stresować, bo to jedynie szkodzi mojemu zdrowiu. Postanowiłam trochę wyluzować. Wierzę, że wszystko pozytywnie się ułoży. Na jutro muszę doczytać jeszcze lekturę na polski i w końcu zabrać się za milion ćwiczeń maturalnych z historii. A za chwilę jadę na moje drugie wykłady z Prawa Jazdy. Przyznam szczerze, że nie jest to zbyt ciekawe doświadczenie jak na razie :D

Mój brat był przez kilka miesięcy we Francji, czego trochę mu zazdrościłam, bo Paryż to przepiękne miasto. Jednym z drobiazgów, który mi przywiózł jest zegarek z Wieżą Eifflą w środku. Pokochałam go od pierwszej chwili, gdy go zobaczyłam. uwielbiam takie urocze i klimatyczne gadżety ;)





Jak Wam się podoba?

wtorek, 9 września 2014

new nails!

Hello!
Wczoraj miałam mega zajety dzień, więc dlatego tez nie pojawił się żaden post. Szkoła, wykłady na prawo jazdy (taaak! wreszcie!), zakupy z Magdą i spotkanie z Sysiną. Jak tylko wróciłam do domu położyłam się spać. Dzisiaj nie było lepiej, właściwie dopiero godzinę temu otworzyłam drzwi do domu.Zdecydowanie wtorek będzie dla mnie najmniej ulubionym dniem w tym roku szkolnym. Osiem godzin lekcji, a w tym trzy razy wf nie brzmi najlepiej! :) Ale nie będę narzekać, to mój ostatni rok w liceum, więc jakoś  tak staram się łapać każdą chwilę w mojej ukochanej szkole.

Chciałam Wam pokazać paznokcie, a raczej lakier jakim je ostatnio pomalowałam. Przyznam się szczerze, że jest moim ulubionym i mogłabym mieć go na paznokciach cały czas. Swoją droga wreszcie mogę je bez wstydu pokazać, o jak pisałam w poprzednich postach - zerwałam z nałogowym obgryzaniem paznokci! :) Teraz  są dosyć długie i wypielęgnowane. Wszyscy pytają czy nakleiłam sobie tipsy :D Przepraszam za małe wycieki za paznokciami, ale brakuje mi jeszcze wprawy :)




Musze lecieć, bo mam kilka rzeczy do zrobienia :) 

Co u Was? ;)
Zapuszczacie paznokcie czy wolicie krótkie? :)

niedziela, 7 września 2014

party look!

Hej, hej!
Wczoraj byłam na imprezie 18nastkowej mojej kuzynki, Magdy (Jeszcze raz wszystkiego najlepszego!!!). Bawiłam się naprawdę świetnie i wybawiłam się za wszystkie czasy i to w doborowym towarzystwie! :) Dzisiaj są poprawiny, na które też się na chwilę wybiorę. Muszę wrócić w miarę wcześnie, bo spałam tylko 5 godzin, a jutro trzeba wcześnie wstać do szkoły. A teraz  popijam sobie pyszne waniliowe cappuccino, wsłuchując się w fenomenalny album Beyonce pod tym samym tytułem i przymierzając się do malowania paznokci :D Zastanawiam się tylko na jaki kolor...

Chciałam Wam jeszcze pokazać mój wczorajszy imprezowy look, który składał się z bluzki w panterkę, którą ukradłam mamie, błyszczących szortów z New Yorkera i czarnych czółenek ;) 






Szorty - New Yorker


Jak Wam się podoba?
Co u Was słychać? :)